Po kolejnym ciężkim i samotnym dniu w szkole wybrałam się do pobliskiej galerii handlowej. Oddalona była o zaledwie 2 km, więc w ciepłe dni idealna trasa na spacer, aby odpocząć i na spokojnie przemyśleć przebyty dzień. Zakupy to zdecydowanie nie były, chodziłam tam raczej pooglądać ubrania, których nigdy nie będę mieć. To był mój jedyny pomysł na to, żeby wyjść z domu. Przecież kto chciałby ze mną wyjść na spacer czy do baru posiedzieć, pośmiać się. Kilka razy w tygodniu samotnie przemierzałam centrum w poszukiwaniu nowości. Liczyłam, że może spotkam kogoś nowego, ktoś zaczepi mnie i nawiążę nową przyjaźń. Jak jeszcze kilka lat temu przed wypadkiem siostry razem chodziłyśmy tutaj, razem śmiałyśmy się i patrzyłyśmy na chłopców. Ale teraz gdy jej nie ma to sama staram się jakoś zrelaksować po ciężkim dniu w taki sposób. Jednak nie przynosi to wielkich efektów. Samej to nie to samo co kiedyś z moją kochaną siostrą. Gdy ona tu była wszystko było lepsze. Nigdy nie winiłam nikogo za takie życie, ale jednak pragnęłam mieć pieniądze, pełno ubrań i przyjaciół. Chciałam być zwykłą nastolatką. Ale wracając do tamtego pamiętnego dnia..
Spacerowałam bez celu po tym centrum handlowym i oglądałam witryny sklepów. Moją uwagę przykuła jedna sukienka. Czarna z odkrytymi plecami i do tego bardzo krótka oraz bardzo seksowna. Nie wiem czemu, ale postanowiłam ją przymierzyć i zobaczyć, jak będę w niej wyglądać. Znalazłam odpowiedni rozmiar i poszłam do przymierzali. Zaczęłam powoli ściągać moje ubrania, bluzę, dresy, t-shirt. W końcu zostałam w samej bieliźnie i zaczęłam przeglądać się w lustrze. Pomyślałam, że ciało mam bardzo ładne, krągłe kobiece kształty, niczego mi nie brakowało. Niestety jedyne co przeszkadzało to moja twarz. Nigdy nie byłam z niej zadowolona. Włosy związane w kitkę i prosta grzywka do tego przez którą wyglądałam dalej jak dzieciak z podstawówki. Rozpuściłam włosy i od razu lepiej wyglądałam, a zwłaszcza w bieliźnie. Ba! Wyglądałam atrakcyjnie. Tylko ta grzywka i niezbyt równo ścięte włosy. Przydałoby się iść do fryzjera podciąć włosy, a może całkowicie zmienić fryzurę? Może przefarbować? Ale czy nie będę śmiesznie wyglądać? Gdyby siostra była to by doradziła mi.
Gdy już przymierzyłam tą piękną sukienkę wyszłam z przymierzalni do wielkiego lustra, aby się cała przejrzeć. Było mi bardzo pięknie w tej sukience, wyglądałam jak kobieta. Nagle dostrzegłam osobę, która mi się przyglądała. Wysoki, przystojny, brązowowłosy chłopak. Był to Kamil. Urzekł mnie od razu swoją urodą. Po prostu mój ideał. Złapałam z nim kontakt wzrokowy i delikatnie się uśmiechnęłam. Co miałam do stracenia. Najwyżej odwróci się i nigdy więcej go nie zobaczę. Kamil zaskoczył mnie i podszedł oraz zaczął rozmowę. Zaczął pytać o szkołę, wiek, zaczęły się komplementy na temat mojego ciała w tej sukience. Odpowiedziałam mu, że nie mam pieniędzy na kupno jej i tylko oglądam oraz przymierzyłam ją z myślą, że kiedyś na imprezę taką ubiorę. Zaskoczył mnie. Nie znałam go w ogóle, a Kamil postanowił kupić mi ją. Z początku nie chciałam się zgodzić na to, ale po jego naleganiach uległam i zgodziłam się. Był starszy ode mnie. Chodził do klasy maturalnej, a ja tylko do 2 gimnazjum. Nie przeszkadzało mi to, a myśl, że spodobałam się starszemu chłopakowi, i do tego takiemu chłopakowi, cieszyła mnie. Myślałam, że będę popularna i będę mogła wkręcić się w towarzystwo.Do tego taki przystojniak jak on i taka szara myszka jak ja to idealna para, a zarazem para łamiąca tabu par z jednej “klasy społecznej”. Przecież nawet taki szarak jak ja może spodobać się szkolnemu przystojniakowi.
Przebrałam się i poszliśmy do kasy. Zapłacił mi za sukienkę i ciągle komplementując mój wygląd poszliśmy do jego samochodu Zaprosił mnie do siebie, żeby się lepiej poznać, a ja chciałam mu podziękować za sukienkę jakimś buziakiem albo kawą. Po zejściu na parking zobaczyłam czarne bmw E90. Piękny samochód. Nigdy nie jechałam z chłopakiem, ba!
Z kolegą samochodem. To był taki mój pierwszy raz. Szara myszka Alex, która wsiada do samochodu takiego przystojniaka i jedzie z nim do niego do domu. Podczas podróży przez miasto, Kamil łapał mnie za dłoń i przysuwał do swoich ust, aby pocałować, a ja nie byłam w stanie mu się oprzeć i rozpływałam się. Ledwie go znałam, ale jednak czułam się przy nim bardzo bezpiecznie. Jechaliśmy przez miasto, a ja podziwiałam widoki tego pięknego naszego zakątka ziemi przez okna. Kamil cały czas umilał mi drogę rozmową. Był bardzo rozmowny i inteligentny, o wszystkim rozmawialiśmy. Co z tego, że poznaliśmy się godzinę wcześniej. Czułam, że to był początek czegoś nowego, nowej mnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz