poniedziałek, 4 stycznia 2016

Początek czegoś nowego..



W końcu dojechaliśmy pod jego blok. Kamil wysiadł pierwszy, otworzył mi drzwi od samochodu i podając dłoń pomógł mi wysiąść. Bardzo mi się to spodobało. Nikt nigdy nie traktował mnie w taki sposób, nie darzył takim szacunkiem. Weszliśmy do klatki chodowej i wjechaliśmy windą na 3 piętro. Zaprosił mnie do mieszkania, które było puste, jego rodziców nie było w domu. Mieszkanie było bardzo duże, 4 pokoje, kuchnia, 2 łazienki i wielki salon. Całe urządzone w nowoczesnym stylu i pełne pięknych obrazów. Po wejściu Kamil zabrał moją kurtkę i powiesił na wieszaku obok swojej. Zaraz poszliśmy do jego pokoju i usiedliśmy na łóżku. Chwilę porozmawialiśmy, ja pochwaliłam jego pokój i podziękowałam jeszcze raz za sukienkę. On zaproponował mi napój i paluszki do przegryzienia. Siedzieliśmy tak, śmialiśmy się i lepiej się poznawaliśmy. Z każdą chwilą przybliżaliśmy się do siebie. Czułam, że to może być ten jedyny. Może to brzmi absurdalnie, ale tak czułam. W pewnym momencie zaczęliśmy się całować. Był mi nieznajomy, a teraz razem spędzamy czas w łóżku i przeżywam swój pierwszy pocałunek. Był czuły w tym, co robił. Zaczęliśmy się namiętnie całować, a Kamil powoli zaczął dobierać się do moich piersi. Dotykał mnie i zaczynał pieścić moje ciało. Nie opierałam się temu co robił. Bardzo mi się podobało, a tym bardziej podobał mi się fakt, że on to przystojny, starszy ode mnie chłopak, który chce coś robić ze mną. Uległam i oddałam mu się całkowicie. Nie wiem czemu to zrobiłam, ale było mi wspaniale. Był to mój pierwszy raz. Po raz pierwszy w życiu czułam, że jestem dla kogoś ważna. Nie chciałam, żeby ta chwila minęła. Kamil nie był mój, ale w głębi serca czułam, że prędko nasza znajomość się nie skończy. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie, ponieważ był dla mnie prawie idealny. Chłopak, którego poznałam kilka godzin wcześniej, a teraz razem leżymy bez ubrań w jego łóżku po dobrym seksie. Mimo, że to był mój pierwszy raz czułam, że nie byłam słaba w tym co robiliśmy. Kamil też nie dawał mi powodów, żebym tak myślała.
Po wszystkim przytulił mnie i powiedział, że jeśli chcę, to on może mi kupować ubrania w zamian za seks. Zdziwiła mnie ta propozycja. Zaproponował mi, żebym była jego tak jakby utrzymanką. Chciał płacić mi za nowe ubrania i gadżety w zamian za seks. Nie wiedziałam, co zrobić, byłam zmieszana tym wszystkim. W końcu zwykła dziewczyna z gimnazjum, która nigdy nie miała chłopaka i zawsze była odtrącona przez społeczeństwo ma teraz szansę na normalne, albo chociaż w miarę normalne, relacje z chłopakiem. Mogłam mieć wszystko, ciuchy, kosmetyki, telefony, ale z drugiej strony bałam się co będzie jeśli to wszystko się wyda. Co na to rodzice? Jak oni zareagują, jeśli dowiedzą się, że ich córka ma sponsora. Ale zaufałam mu i utonęłam w jego oczach, dlatego się zgodziłam. Nie zakochałam się w nim. Po prostu mam do niego słabość. Do jego zabójczego spojrzenia i tej męskiej klatki piersiowej. Gdy wtedy przechadzał się po domu bez koszulki myślałam, że się rozpłynę. Kamil był bardzo czuły we wszystkim co robił. Widać było po nim, że nie chce mnie skrzywdzić ani zranić. Chciał mojego dobra i szczęścia. Powiedział, że teraz właśnie podziękowałam mu za sukienkę i uśmiechnął się do mnie zalotnie. Odwzajemniłam uśmiech i zażartowałam kiedy znowu pójdziemy na zakupy. Odpowiedź padła, że w tym tygodniu jeszcze zabierze mnie na takie porządne zakupy. Chciał, żebym zaczęła się malować i ubierać bardziej seksownie. Zaznaczył, że tylko  dla niego mam tak wyglądać i tylko z nim mogę mieć taką umowę. Przystałam na jego warunki. Jednak też nie chciałam mieć kilkunastu sponsorów, skoro Kamil był miły i nie wydawało się, że będzie tego nadużywał. W tamtej chwili pragnęłam tylko położyć się do łóżka i zasnąć ze zmęczenia, ale niestety musiałam wracać do domu. Obowiązki mnie wzywały. Szybko ubrałam się, zebrałam swoje rzeczy i umówiłam się z nowym przyjacielem na kolejne spotkanie.

Droga powrotna do domu szybko minęła. Ciągle myślałam o tej propozycji i o tym, jak to teraz będzie wszystko wyglądało. Myślałam też o tym co zrobią rodzice jakby się o tym dowiedzieli. Bałam się trochę, że jednak to wszystko wyda się. Miałam nawet myśl, aby zawrócić i przeprosić Kamila i zerwać z nim umowę. Mętlik w głowie potęgowała sukienka, którą miałam w plecaku. Nie wiedziałam, co mam teraz zrobić. Po powrocie do domu mama nie zwróciła uwagi nawet na mnie, nie zauważyła nawet, że mam nową sukienkę w dłoni. Usiadłam więc w swoim pokoju na łóżku i zaczęłam myśleć. Tak upłynęły mi kolejne godziny. Z tego stanu wyrwał mnie  telefon, Kamil zadzwonił. Mimo wszystko ucieszyłam się, że zadzwonił i mogę z kimś porozmawiać, a nie siedzieć sama i mówić do ścian. Zapytał mnie czy nie zmieniłam zdania co do propozycji, którą mi zaoferował. W jednej chwili zaprzeczyłam, mówiąc, że zgadzam się na to, co mówił. Zaznaczyłam tylko, że pragnę dyskrecji od niego i nie nadużywania. Jednak mam swoje granice i możliwości. Doszliśmy do porozumienia i omówiliśmy wszystkie ważniejsze kwestie. Umówiliśmy się na następny dzień na wspólne oglądanie filmów. Była to dla mnie nowość, bo nikt nigdy wcześniej nie zaproponował mi czegoś takiego. Był bardzo miły dla mnie i szarmancki w tym, co robił. Imponowało mi to, co dla mnie robił. Nikt nigdy tak się nie zachowywał wobec mnie, a co dopiero taki przystojniak.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz