czwartek, 7 stycznia 2016

Wspomnienia wracają, a obawy narastają...

Siedzieliśmy u mnie w pokoju na starej wysłużonej kanapie, obejmując się. Kamil przytulał mnie, a ja leżałam oparta plecami o jego klatkę piersiową. Uwielbiałam takie chwile, gdy po prostu czułam jego bliskość. Stał się dla mnie kimś ogromnie ważnym. Oglądaliśmy komedię, która akurat leciała wieczorem w telewizji. Jak wiadomo, obecne polskie komedie śmieszą, ale swoją nieudolnością, a nie zabawną fabułą. W domu oprócz nas była tylko moja mama, która szykowała się na nocną zmianę do pracy. Przed wyjściem zwróciła się do nas, że jeśli Kamil chce, to może zostać na noc, aby nie wracał po ciemku do domu. Mama traktowała go tak, jakby już był jej zięciem. Gdyby mogła, to przychyliłaby mu nieba w naszym domu. Myślę, że pewnie miała nas za kochającą się parę.
Zostaliśmy sami. Przytulając się, oglądaliśmy ten niezbyt ciekawy film, ale oboje nie mieliśmy tyle sił, by ruszyć się z kanapy i przełączyć na inny kanał. Tak, oboje byliśmy ogromnymi leniami. Kamil próbował mi umilić czas rozmową, ale nie miałam na nic ochoty. Byłam zamknięta w sobie i nie chciałam się otworzyć przed nim i powiedzieć mu, czym jest spowodowany brak humoru u mnie. Wolałam udawać, że ciekawi mnie fabuła, niż rozpocząć rozmowę. Zaczął się rozglądać po moim pokoju w poszukiwaniu czegoś, czym mógłby mnie rozbawić. Jego wzrok powędrował w kierunku szafki, na której stały ramki ze zdjęciami. Podszedł do niej i zaczął je oglądać. Były tam zdjęcia moich krewnych, rodziców, dziadków, małej mnie z dzieciństwa, ale i zdjęcia siostry. W starej drewnianej ramce zrobionej przez mojego dziadka stało zdjęcie sprzed 5 lat. Ja w objęciach siostry razem nad morzem. To zdjęcie zainteresowało najbardziej Kamila. Nawiązała się rozmowa:
- A z kim to nad morzem byłaś księżniczko? - zapytał zaciekawiony, trzymając w dłoni zdjęcie.
- Z przyjaciółką.. Z moją starszą siostrą.. - odpowiedziałam z żalem, ponieważ dalej to był dla mnie drażliwy temat. Dalej odczuwałam brak siostry i tęskniłam za nią.
- Oo! A kiedy będę miał okazję ją poznać? Pewnie też jest taka fajna jak Ty, a skoro my się przyjaźnimy, to przecież kiedyś muszę ją poznać
- Ale.. Ona.. Jej nie ma wśród nas już..- odparłam, mając łzy w oczach.
- Nie wiedziałem.. Wybacz tak mi przykro, gdybym tylko wiedział, to nie zaczynałbym tego tematu… Chodź, przytul się do mnie, nie płacz mała..
Przytulił mnie, poczułam wtedy ogromną ulgę. Poczułam, że komuś zależy na mnie. On po prostu ze mną był, dawał mi oparcie, poświęcał swój czas. Nie musiał przecież spędzać ze mną wolnego czasu, a mimo wszystko chciał. Chciał mnie poznać i zrozumieć. Kamil nic już nie mówił, siedzieliśmy w ciszy, a ja płakałam mu w ramię. Opowiedziałam mu historię, jaką miałam z siostrą. Opowiedziałam, jak straciłam tę najważniejszą osobę w życiu. Cały czas płakałam, nie mogąc się uspokoić. To było dla mnie za wiele. Nikomu nie zwierzyłam się jeszcze tak mocno, jak właśnie jemu. Poznał każdy szczegół z mojej przykrej i strasznie bolącej mnie przeszłości. Moje serce jest dalej rozdarte na milion kawałków, dalej mnie to boli, mimo że jest Kamil. Nie potrafię pozwolić sobie na to, by mieć kogoś tak blisko siebie, jak była mi bliska Ania. Nie potrafię wyobrazić sobie, że ktoś kocha mnie tak mocno jak ona, że ja kocham kogoś tak mocno jak ją. To dla mnie zbyt odległa przyszłość.
- Może chcesz się przejść ze mną na cmentarz odwiedzić Anię? - zapytałam zapłakana, licząc na to, że zrozumie mnie i się zgodzi.
- Jasne, że tak. Chętnie Ci potowarzyszę. Od tego są przyjaciele. - Odpowiedział z uśmiechem, przytulając mnie i całując czule w usta.
Poczułam wtedy, że Kamilowi w pewnym stopniu zależy na mnie jak na przyjaciółce. Wiedziałam, że nie zostawi mnie i nie wyśmieje. Zaczynało mi coraz bardziej na nim zależeć, stawał mi się coraz ważniejszy. Moje myśli mnie przerażały. Nie sądziłam, że w tak krótkim czasie nasze relacje będą tak dobrze wyglądać. Nie wiedziałam co nim myśleć. Byłam pewna, że jestem dla niego ważna, ale wiedziałam też, że na nic więcej niż przyjaźń liczyć nie mogłam. Mętlik w głowie narastał coraz bardziej. Wszystko zaczynało mnie powoli przerastać. Ile bym dała teraz, aby siostra była obok, doradziłaby mi co zrobić z Kamilem. Boję się, że się w nim zakocham, a on nie odwzajemni moich uczuć, w końcu relacja między nami od początku była jasna.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Początek czegoś nowego..



W końcu dojechaliśmy pod jego blok. Kamil wysiadł pierwszy, otworzył mi drzwi od samochodu i podając dłoń pomógł mi wysiąść. Bardzo mi się to spodobało. Nikt nigdy nie traktował mnie w taki sposób, nie darzył takim szacunkiem. Weszliśmy do klatki chodowej i wjechaliśmy windą na 3 piętro. Zaprosił mnie do mieszkania, które było puste, jego rodziców nie było w domu. Mieszkanie było bardzo duże, 4 pokoje, kuchnia, 2 łazienki i wielki salon. Całe urządzone w nowoczesnym stylu i pełne pięknych obrazów. Po wejściu Kamil zabrał moją kurtkę i powiesił na wieszaku obok swojej. Zaraz poszliśmy do jego pokoju i usiedliśmy na łóżku. Chwilę porozmawialiśmy, ja pochwaliłam jego pokój i podziękowałam jeszcze raz za sukienkę. On zaproponował mi napój i paluszki do przegryzienia. Siedzieliśmy tak, śmialiśmy się i lepiej się poznawaliśmy. Z każdą chwilą przybliżaliśmy się do siebie. Czułam, że to może być ten jedyny. Może to brzmi absurdalnie, ale tak czułam. W pewnym momencie zaczęliśmy się całować. Był mi nieznajomy, a teraz razem spędzamy czas w łóżku i przeżywam swój pierwszy pocałunek. Był czuły w tym, co robił. Zaczęliśmy się namiętnie całować, a Kamil powoli zaczął dobierać się do moich piersi. Dotykał mnie i zaczynał pieścić moje ciało. Nie opierałam się temu co robił. Bardzo mi się podobało, a tym bardziej podobał mi się fakt, że on to przystojny, starszy ode mnie chłopak, który chce coś robić ze mną. Uległam i oddałam mu się całkowicie. Nie wiem czemu to zrobiłam, ale było mi wspaniale. Był to mój pierwszy raz. Po raz pierwszy w życiu czułam, że jestem dla kogoś ważna. Nie chciałam, żeby ta chwila minęła. Kamil nie był mój, ale w głębi serca czułam, że prędko nasza znajomość się nie skończy. Chciałam aby ta chwila trwała wiecznie, ponieważ był dla mnie prawie idealny. Chłopak, którego poznałam kilka godzin wcześniej, a teraz razem leżymy bez ubrań w jego łóżku po dobrym seksie. Mimo, że to był mój pierwszy raz czułam, że nie byłam słaba w tym co robiliśmy. Kamil też nie dawał mi powodów, żebym tak myślała.
Po wszystkim przytulił mnie i powiedział, że jeśli chcę, to on może mi kupować ubrania w zamian za seks. Zdziwiła mnie ta propozycja. Zaproponował mi, żebym była jego tak jakby utrzymanką. Chciał płacić mi za nowe ubrania i gadżety w zamian za seks. Nie wiedziałam, co zrobić, byłam zmieszana tym wszystkim. W końcu zwykła dziewczyna z gimnazjum, która nigdy nie miała chłopaka i zawsze była odtrącona przez społeczeństwo ma teraz szansę na normalne, albo chociaż w miarę normalne, relacje z chłopakiem. Mogłam mieć wszystko, ciuchy, kosmetyki, telefony, ale z drugiej strony bałam się co będzie jeśli to wszystko się wyda. Co na to rodzice? Jak oni zareagują, jeśli dowiedzą się, że ich córka ma sponsora. Ale zaufałam mu i utonęłam w jego oczach, dlatego się zgodziłam. Nie zakochałam się w nim. Po prostu mam do niego słabość. Do jego zabójczego spojrzenia i tej męskiej klatki piersiowej. Gdy wtedy przechadzał się po domu bez koszulki myślałam, że się rozpłynę. Kamil był bardzo czuły we wszystkim co robił. Widać było po nim, że nie chce mnie skrzywdzić ani zranić. Chciał mojego dobra i szczęścia. Powiedział, że teraz właśnie podziękowałam mu za sukienkę i uśmiechnął się do mnie zalotnie. Odwzajemniłam uśmiech i zażartowałam kiedy znowu pójdziemy na zakupy. Odpowiedź padła, że w tym tygodniu jeszcze zabierze mnie na takie porządne zakupy. Chciał, żebym zaczęła się malować i ubierać bardziej seksownie. Zaznaczył, że tylko  dla niego mam tak wyglądać i tylko z nim mogę mieć taką umowę. Przystałam na jego warunki. Jednak też nie chciałam mieć kilkunastu sponsorów, skoro Kamil był miły i nie wydawało się, że będzie tego nadużywał. W tamtej chwili pragnęłam tylko położyć się do łóżka i zasnąć ze zmęczenia, ale niestety musiałam wracać do domu. Obowiązki mnie wzywały. Szybko ubrałam się, zebrałam swoje rzeczy i umówiłam się z nowym przyjacielem na kolejne spotkanie.

Droga powrotna do domu szybko minęła. Ciągle myślałam o tej propozycji i o tym, jak to teraz będzie wszystko wyglądało. Myślałam też o tym co zrobią rodzice jakby się o tym dowiedzieli. Bałam się trochę, że jednak to wszystko wyda się. Miałam nawet myśl, aby zawrócić i przeprosić Kamila i zerwać z nim umowę. Mętlik w głowie potęgowała sukienka, którą miałam w plecaku. Nie wiedziałam, co mam teraz zrobić. Po powrocie do domu mama nie zwróciła uwagi nawet na mnie, nie zauważyła nawet, że mam nową sukienkę w dłoni. Usiadłam więc w swoim pokoju na łóżku i zaczęłam myśleć. Tak upłynęły mi kolejne godziny. Z tego stanu wyrwał mnie  telefon, Kamil zadzwonił. Mimo wszystko ucieszyłam się, że zadzwonił i mogę z kimś porozmawiać, a nie siedzieć sama i mówić do ścian. Zapytał mnie czy nie zmieniłam zdania co do propozycji, którą mi zaoferował. W jednej chwili zaprzeczyłam, mówiąc, że zgadzam się na to, co mówił. Zaznaczyłam tylko, że pragnę dyskrecji od niego i nie nadużywania. Jednak mam swoje granice i możliwości. Doszliśmy do porozumienia i omówiliśmy wszystkie ważniejsze kwestie. Umówiliśmy się na następny dzień na wspólne oglądanie filmów. Była to dla mnie nowość, bo nikt nigdy wcześniej nie zaproponował mi czegoś takiego. Był bardzo miły dla mnie i szarmancki w tym, co robił. Imponowało mi to, co dla mnie robił. Nikt nigdy tak się nie zachowywał wobec mnie, a co dopiero taki przystojniak.